To kolejna wersja muffinek, do których jak wiadomo można dodawać wszystko. Tym razem z suszonymi pomidorami własnej roboty i fetą, oraz oczywiście ziołami. Polecam!

***przepis***

2 szklanki mąki

1 szklanka mleka

1/2 szklanki oliwy luba masła rozpuszczonego

1 łyżka proszku do pieczenia

2 łyżki cukru

1 łyżeczka soli

1 jajko

*dodatki*

100 g suszonych pomidorów

1 opakowanie fety (ok 200 g)

bazylia

czosnek

***

***

Mąkę, proszek, cukier i sól mieszamy razem. W oddzielnej misce łączymy jajko mleko, oliwę, dodajemy pokrojone suszone pomidory, pokrojoną w kostkę fetę, bazylię i czosnek (przepuszczony przez praskę). Taką mieszankę dodajemy do suchych składników i niezbyt dokładnie mieszamy, tylko tyle, aby wszystkie składniki się “zamoczyły”. Wkładamy do formy, każdą dziurkę wypełniamy do ok 2/3. Pieczemy w 200C ok 15-20 minut. Zostawiamy do wystygnięcia.

Smacznego!

Gruszki te jadłam na imprezie u mojej bratowej Magdy i po prostu oszalałam na ich punkcie. Były fantastyczne! No więc co jakiś czas robię taka przekąskę, bo i Sowa się chętnie skusi. Gruszki te można przyrządzać na wiele sposobów. Z masłem, z kozim serkiem i serami niebieskimi, jakie kto lubi. Można dodawać orzechy włoskie albo inne , posypywać migdałami.Przygotowanie tych gruszek to dosłownie 2 minuty a są one po prostu wspaniałe!

***przepis***

zależy oczywiście ile kto zje…

2 gruszki

kawałek sera pleśniowego

łyżeczka masła

garść orzechów włoskich

***

Na zdjęciu moja porcja przed zrobieniem:

Orzechy zmielić, dodać ser pleśniowy i masło (masło nie jest konieczne), dokładnie razem rozetrzeć.

Gruszki przekroić na pół, wyjąć gniazda nasienne i w wydrążoną dziurę włożyć farsz.

Zapiekać w piekarniku ok.200C ok 15 minut. W zasadzie to każdy musi zobaczyć, czy woli gruszki bardziej upieczone, czy raczej twarde, po 15 minutach i 200C one są twarde, więc jak ktoś woli, to może sobie je trzymać dłużej.

Smacznego!

Pasta którą można zrobić na wiele sposobów, z różnymi przyprawami (z serem białym, serem feta, niektórzy dodają musztardy albo majonezu. Podaję wersję podstawową, którą czasem zmieniam w zależności od nastroju. :)

***przepis***

1 makrela wędzona

1 ser biały półtłusty

sól, pieprz

trochę śmietany lub jogurtu

koperek

czosnek

cebula

***

Makrelę obieramy, wyjmujemy ości, dzielimy na małe kawałki. Rozcieramy z serem i przyprawami, jak pasta będzie za sucha, dodajemy śmietanę lub jogurt. Dodajemy drobno posiekaną cebulę (niekoniecznie), możemy doprawić też czosnkiem.

Smacznego! 

TARTA SZPINAKOWA Z POMIDORAMI

grudzień 4, 2007

Tą tarte w zasadzie zrobiłam bez konkretnego przepisu, więc tak naprawdę jest jedna z nieskończonej ilości wersji. Ponieważ gościom smakowała, podaję przepis.

przepis na tartę jest TUTAJ

***tarta***

20 g. mąki
10 dag. masła
3 łyżki wody
1/2 łyżeczka soli
1 jajko w opcji.(albo samo żółtko aby ciasto było bardziej kruche).

***szpinak***

szpinak. Jak jest możliwość to świeży, albo w liściach najlepiej. ale i zwykła mrożonka się nadaje.

śmietana bądź jogurt- z pół opakowania 200 g

cebula 1 duża

jajko

łyżka mąki

niebieski ser pleśniowy

przyprawy:
sól, pieprz, czosnek, zioła prowansalskie
pomidory bez skórki, mogą być z puszki

orzechy piniowe, oczywiście niekoniecznie
ser feta, też niekoniecznie

*****

Tartę pieczemy ok 20 minut w 180C

***

Robimy nadzienie szpinakowe

Podsmażamy pokrojoną drobno cebulę. Szpinak zagotowujemy, dodajemy cebulę, przyprawy, jedno całe jajko, czosnek przeciśnięty przez praskę, dodajemy ser pleśniowy (jak ktoś nie lubi, to można nie dodawać, to jest opcja). Mieszamy i chwilę gotujemy. Mieszamy śmietanę z łyżką mąki i dodajemy do szpinaku, gotujemy z 5 minut.

***

Układamy pomidory obrane ze skórki na tarcie, zalewamy szpinakiem.Posypujemy orzechami pinii i kawałkami sera feta.

Zapiekamy jeszcze z 10- 15 minut w 180-200C

Smacznego!

To podobno ulubiony sos Pana Sowy. Mój chyba też ulubiony, bo co by nie zrobić, to zawsze będzie dobry i oczywiście jest super prosty w przygotowaniu :D

Ponieważ robię go zawsze na oko, to podam oryginalny przepis “Przewodnika po świecie włoskich makaronów viva la pasta”.

Oryginalnie jest to przepis na

 

TAGIATELLE VERDI AI TRE FROMAGGI

czyli

ZIELONE TAGIATELLE Z TRZEMA SERAMI

40 dag. zielonego tagiatelle
6 dag gorgonzoli lub innego sera pleśniowego
15 dag ricotty
2 łyżki startego parmezanu
2/3 szklanki śmietany (22-30%)
kilka listków szałwi
świeżo zmielony pieprz
sól

*** 

Do dużego rondla wlać śmietanę, dodać drobno pokrojony ser pleśniowy, ricottę i parmezan. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż sery się roztopią i utworzą jednolitą gładka masę. Nie dopuścić do zagotowania.Ugotowany al dente makaron włożyć do garnka z sosem, wsypać posiekaną szałwię i, mieszając, chwilę podgrzewać na małym ogniu.Przełożyć na ogrzany półmisek i natychmiast podawać.

No ja tak nigdy nie robię, tylko biorę, co mam w domu.Nigdy nie mam dokładnie tych serów z przepisu, tylko jakiś pleśniowy (najczęściej Rokpol i Lazur), jakiś zwykły żółty (np Gouda) i jakiś miękki (Brie, Camembert). Dzisiaj miałam 2 niebieskie sery (Rokpol i Bleu Dauvergne) , jeden wędzony zbójnicki, jeden żółty i jeden Brie.No i wolę też Papardelle niż Tagiatelle. Im szerszy makaron, tym ładniej wygląda :) Dodaję też pietruszkę i kolendrę, albo bazylię.

 

Całość posypałam orzeszkami pinii, rozgniecionymi orzeszkami nerkowca, czarnymi oliwkami i kaparami.

SMAŻONY CAMEMBERT

październik 10, 2007

Wychodzimy demontować lwa. Musi więc być coś bardzo szybkiego.

***camembert***

Idę do sklepu i kupuję camemberta.

Obtaczam w jajku (z dodatkiem soli i pieprzu)

Obtaczam w panierce: bułka tarta wymieszana z mąką (na oko, np pół na pół), z dodatkiem przypraw różnych, prowansalskich, soli i pieprzu.

smażę na patelni pod przykryciem aż się zarumieni panierka.

Obsmażam też boczki camemberta.

Podaję oczywiście z żurawiną.


Smacznego! 

Taki oto kurczak. miły i sympatyczny w obejściu, wyśmienity!

***przepis***

pierś z kurczaka

Piersi kurczaka tyle ile się zje, czyli ja dałam 1 pierś na 2 osobosowy.
pesto
mozarella
pomidory, ze 3, 4 sztuki
oliwa
przyprawy

***

Pokroić pierś na kotlety, natrzeć solą, pieprzem, polać trochę oliwą z oliwek.Posmarować pesto. Położyć na tym plasterki mozarelli i plastry pomidorów. Znów posolić i popieprzyć, polać oliwą.Wsadzić do piekarnika. na moje oko to tak na ok 180 C na ok. 30 min.

porcjosowa:

Smacznego!