PAPARDELLE Z SOSEM SEROWO ŚMIETANOWYM
listopad 1, 2007
To podobno ulubiony sos Pana Sowy. Mój chyba też ulubiony, bo co by nie zrobić, to zawsze będzie dobry i oczywiście jest super prosty w przygotowaniu
Ponieważ robię go zawsze na oko, to podam oryginalny przepis “Przewodnika po świecie włoskich makaronów viva la pasta”.

Oryginalnie jest to przepis na
TAGIATELLE VERDI AI TRE FROMAGGI
czyli
ZIELONE TAGIATELLE Z TRZEMA SERAMI
40 dag. zielonego tagiatelle
6 dag gorgonzoli lub innego sera pleśniowego
15 dag ricotty
2 łyżki startego parmezanu
2/3 szklanki śmietany (22-30%)
kilka listków szałwi
świeżo zmielony pieprz
sól
***
Do dużego rondla wlać śmietanę, dodać drobno pokrojony ser pleśniowy, ricottę i parmezan. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż sery się roztopią i utworzą jednolitą gładka masę. Nie dopuścić do zagotowania.Ugotowany al dente makaron włożyć do garnka z sosem, wsypać posiekaną szałwię i, mieszając, chwilę podgrzewać na małym ogniu.Przełożyć na ogrzany półmisek i natychmiast podawać.
No ja tak nigdy nie robię, tylko biorę, co mam w domu.Nigdy nie mam dokładnie tych serów z przepisu, tylko jakiś pleśniowy (najczęściej Rokpol i Lazur), jakiś zwykły żółty (np Gouda) i jakiś miękki (Brie, Camembert). Dzisiaj miałam 2 niebieskie sery (Rokpol i Bleu Dauvergne) , jeden wędzony zbójnicki, jeden żółty i jeden Brie.No i wolę też Papardelle niż Tagiatelle. Im szerszy makaron, tym ładniej wygląda
Dodaję też pietruszkę i kolendrę, albo bazylię.

Całość posypałam orzeszkami pinii, rozgniecionymi orzeszkami nerkowca, czarnymi oliwkami i kaparami.


CANELLONI Z MIĘSEM POD BESZAMELEM
październik 29, 2007
Całkiem dobre danie i robi się niesamowicie prosto, jak wszystkie rzeczy Pannakoty

***przepis***
makaron canelloni- opakowanie, a ile rurek zużyjemy, zależy od nas…
mięsko mielone. Jakie kto lubi. Ja użyłam wołowego.
cebula
czosnek
pomidory
koncentrat pomidorowy- niekoniecznie
przyprawy-jak zwykle dużo
margaryna do wysmarowania formy
żółty ser- trochę do posypania na wierzchu
I robimy tak:
Dodajemy mięsko mielone i smażymy dalej.
Dodajemy pomidory pokrojone, ew. koncentrat pomidorowy jak będzie za mało pomidorów.
No i masę przypraw. Czosnek, pieprz, sól oczywiście, zioła prowansalskie, tym razem dodałam trochę garam masali do mięsa, gałki muszkatołowej, papryki i już nie pamiętam co mi tam wpadło w ręce, ale trzeba sprawdzać smak i dodawać co się lubi.
Jak już się mięsko usmaży, odstawiamy do ostygnięcia.

W tym czasie możemy zrobić beszamel. W wpisie o cykorii jest przepis na beszamel
Jak mięso przestygnie na tyle, że możemy je dotykać, wtedy zabieramy się za faszerowanie nim rurek makaronu. (Niektórzy mówią, że lepiej obgotować makaron, ale ja po prostu zalewam cały beszamelem, wtedy jest wystarczająco wilgotno, żeby się upiekł na miękko.)

No i jak już napchamy mięska do wszystkich rurek, to kładziemy je ładnie obok siebie w brytfance wysmarowanej margaryną.
Zalewamy rurki beszamelem i posypujemy żółtym serem. Proszę, całe rurki zalane beszamelem, nawet ich nie widać.

Pieczemy w 180-200C ok 40 minut.
Wyjmujemy, podajemy.
Smacznego!


SPAGHETTI Z PASTĄ Z KARCZOCHÓW
październik 23, 2007
Dostałam pastę z karczochów (z Almy), wypas, bo kocham karczochy. No i przyszło mi do głowy, że można to zjeść jak pesto z makaronem. Więc do dzieła.
***przepis***
pasta z karczochów
parmezan
orzeszki pinioli do posypania, ale niekoniecznie oczywiście.
kapary też akurat były pod ręką

No i wiadomo. Gotujemy makaron ile trzeba, jak się ugotuje to odcedzamy i dodajemy pastę z karczochów- mieszamy. Posypujemy parmezanem, orzeszkami i kaparami.


Smacznego!