Kolejny raz zaufałam Lisce i nie zawiodłam się… :) Te naleśniki są po prostu obłędne, naprawdę, można oszaleć :D Taka dawka samych pyszności może poprawić humor na cały dzień! My z Sową jedliśmy je na słodko, w różnych wersjach: z serkiem waniliowym, rodzynkami i konfiturą wiśniową, z syropem klonowym, z dżemem jeżynowym i malinowym, truskawkowo-poziomkowym… Razem z takimi dodatkami, te naleśniki są po prostu szokująco dobre! :) Wykonanie jest dość czasochłonne, bo trzeba potrzymać ciasto dobę w lodówce, ale i ja za pierwszym razem nie wytrzymałam i czekałam tylko parę godzin.  Dość trudno się przekłada na patelni te naleśniki, bo są bardzo delikatne, ale radzę spróbować, bo na pewno się Wam uda i warto! :)

Bardzo dobre są też odsmażane na maśle.

Ps. Właśnie zajrzałam na White Plate i okazało się, że dzisiaj Liska napisała artykuł o super cukierniku Pierre Herme, więc zapraszam do czytania u Niej :)

***przepis***

chyba na ok. 20 naleśników, muszę dokładnie policzyć.

95 g mąki
3,5 łyżki kakao
1,5 łyżki cukru
2 duże jajka
250 g mleka tłustego
3 łyżki piwa, o temp. pokojowej
30 g masła, roztopionego

Wszystko zmiksować, ale niezbyt długo - tylko tak, by składniki się połączyły.
Ciasto będzie rzadkie.
Należy odstawić je na 24 h
Smażyć ok. 20 sekund z każdej strony. (ale jak są grubsze to trzeba smażyć trochę
dłużej )

Smacznego!

2 Responses to “OBŁĘDNE CZEKOLADOWE NALEŚNIKI PIERRE`A HERME”

  1. Liska Says:

    Jej, tyle miodu na me serce, dziękuję :) Cieszę się, że smakowały, ja też darzę je miłoscią nieskończoną, a jak patrzę na Twoje, to burczy mi w brzuchu.
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. pannakota Says:

    Dziękuję za miłe słówko :)
    Też pozdrawiam serdecznie :)

Leave a Reply