To jest całkiem fajne i proste w wykonaniu danie, samo sie gotuje, my tylko mieszamy i podajemy. Dla koneserów egzotycznych smaków. Ja zrobiłam w wersji z fasolką, ale próbowałam i bez fasolki, też dobry. Zrobiłam raz z podanego przepisu, ale też i z gotowej zielonej pasty curry ze słoiczka, a wtedy to już w ogóle wystarczy w zasadzie odkręcić słoiczek i prawie gotowe ;) Jak mamy taką gotową pastę w domu, to jest to pomysł na bardzo szybki obiad. Jak robimy sami, to trwa trochę dłużej, ale w zasadzie też szybko.

***przepis***

1-2 łyżki zielonej pasty curry

1 łyżka oleju

1 cebula

1 1/2 szklanki mleka kokosowego

1/2 szklanki wody

500 g piersi z kurczaka

100 g. zielonej fasolki szparagowej

1 łyżka sosu rybnego (to jest opcja, ja nie dodałam)

2 łyżki soku z limonki

1 łyżeczka skórki otartej z limonki

2 łyżeczki brązowego cukru

garść listków kolendry

***

Olej rozgrzewamy w woku (lub głębokiej patelni). Dodajemy posiekaną cebulę oraz pastę curry, i mieszając smażymy minutę. Wlewamy mleko kokosowe i wodę. Gdy płyn się zagotuje, wkładamy pokrojonego na małe kawałeczki kurczaka i fasolę. Podgrzewamy bez przykrycia 15-20 minut, aż kurczak zmięknie. Dodajemy sos rybny, skórkę z limonki, brązowy cukier i mieszamy. Podajemy np z ryżem, posypane kolendrą.

Albo otwieramy słoiczek gotowego zielonego curry i przygotowujemy według wskazówek na słoiczku :D

Tutaj jest kurczak z makaronem sojowym, ale to nie był najlepszy pomysł. Lepszy był podany na czerwonym ryżu.

Smacznego!

Leave a Reply