TARTELETKI NA CIEŚCIE FRANCUSKIM
kwiecień 24, 2008
Pomysł takich tarteletek przyszedł mi do głowy z… lenistwa…Kiedy już naprawdę nie chciało mi się gotować i wymyślać obiadu, postanowiłam zrobić coś z zapasów i wyczyścić trochę lodówkę. Więc znalazła sie rolka ciasta francuskiego i dodatki. Tak oto powstały te tarteletki, bardzo smaczne, bo z ulubionych dodatków
i jak najbardziej proste w przygotowaniu.

***przepis***
ciasto francuskie (ja skorzystałam z gotowego…)
dodatki,
czyli co kto ma w lodówce i lubi. moje dodatki to:
sos pomidorowy, lub pomidory
czarne oliwki
kapary
karczochy
ser brie
ser camembert
żółty ser tarty
anchois, ale to jest tylko dla odważnych, ja więcej nie dodam, nie bardzo mi smakowały te z anchois
***
Formy do pieczenia smaruję tłuszczem. Ciasto kroję na kwadraty pasujące do foremek do pieczenie tak, żeby dodatki nie wypadały. Wkładam na dno pomidorka lub trochę sosu pomidorowego i układam dodatki. Posypuję serem żółtym.
Piekę według oznaczenia na cieście francuskim i sprawdzam w międzyczasie czy nie z bardzo sie przypiekają albo czy są już dopieczone. Na moim cieście jest napisane: 15-18 min w 200-220C.
Podaję z sosem pomidorowym lub jogurtowo czosnkowym.
To w zasadzie wszystko. Gotowy przekąsko obiad! Myślę, że takie małe tarteletki nadają się na imprezki dla znajomych.
To tarteletki przed upieczeniem:


a tutaj już po upieczeniu:


Smacznego!
ŁOSOŚ PIECZONY W CIEŚCIE FRANCUSKIM
kwiecień 23, 2008
Łosoś w kolejnej odsłonie, tym razem pieczony w cieście francuskim. Polecam, bo danie bardzo proste oczywiście, i eleganckie. No i smaczne, jak to łosoś zresztą. Przepis pochodzi z bloga Kwestia Smaku.

***przepis***
Składniki dla 6 osób
6 filetów z łososia, bez skórki po ok 200 g każdy
sól i pieprz
450 g ciasta francuskiego
2 łyżki kaszy manny
15 g masła
sok z 1/2 cytryny
po 1 łyżce posiekanych oliwek, natki pietruszki i estragonu
glazura - 1 żółtko jaja zmieszane z 1 łyżką mleka
Ja użyła składników dla 2 osób, czyli ok 400 g. łososia i jedno niecałe pakowanie ciasta francuskiego, i tak zostało sporo na później.
***
Układam filety na papierze do pieczenia, posypuję solą i pieprzem, skrapiam sokiem z cytryny, wstawiam do lodówki.
Ciasto kroję na 2 części, jedną znacznie większą od drugiej. Mniejszą część formuję w prostokąt nieco większy niż filety.
Zimne ciasto układam na nawilżonej blasze do pieczenia i nakłuwam widelcem. Piekę w temperaturze 220℃ przez 10 minut, następnie posypuję kaszą manną, układam filety, obkładam masłem, posypuję oliwkami, natką i estragonem.
Pozostałym ciastem uformowanym w prostokąt przykrywam filety, zawijając brzegi pod spód. Smaruję ciasto składnikami do glazury i piekę 15 minut, następnie zmniejszam temperaturę do 160℃ i piekę kolejne 15 minut.
Przykrywam folią gdy zacznie się za bardzo rumienić.


Smacznego!
OBŁĘDNE CZEKOLADOWE NALEŚNIKI PIERRE`A HERME
kwiecień 11, 2008
Kolejny raz zaufałam Lisce i nie zawiodłam się…
Te naleśniki są po prostu obłędne, naprawdę, można oszaleć
Taka dawka samych pyszności może poprawić humor na cały dzień! My z Sową jedliśmy je na słodko, w różnych wersjach: z serkiem waniliowym, rodzynkami i konfiturą wiśniową, z syropem klonowym, z dżemem jeżynowym i malinowym, truskawkowo-poziomkowym… Razem z takimi dodatkami, te naleśniki są po prostu szokująco dobre!
Wykonanie jest dość czasochłonne, bo trzeba potrzymać ciasto dobę w lodówce, ale i ja za pierwszym razem nie wytrzymałam i czekałam tylko parę godzin. Dość trudno się przekłada na patelni te naleśniki, bo są bardzo delikatne, ale radzę spróbować, bo na pewno się Wam uda i warto!
Bardzo dobre są też odsmażane na maśle.
Ps. Właśnie zajrzałam na White Plate i okazało się, że dzisiaj Liska napisała artykuł o super cukierniku Pierre Herme, więc zapraszam do czytania u Niej

***przepis***
chyba na ok. 20 naleśników, muszę dokładnie policzyć.
95 g mąki
3,5 łyżki kakao
1,5 łyżki cukru
2 duże jajka
250 g mleka tłustego
3 łyżki piwa, o temp. pokojowej
30 g masła, roztopionego
Wszystko zmiksować, ale niezbyt długo - tylko tak, by składniki się połączyły.
Ciasto będzie rzadkie.
Należy odstawić je na 24 h
Smażyć ok. 20 sekund z każdej strony. (ale jak są grubsze to trzeba smażyć trochę dłużej )



Smacznego!
KURCZAK W ZIELONYM CURRY Z ZIELONĄ FASOLKĄ
kwiecień 10, 2008
To jest całkiem fajne i proste w wykonaniu danie, samo sie gotuje, my tylko mieszamy i podajemy. Dla koneserów egzotycznych smaków. Ja zrobiłam w wersji z fasolką, ale próbowałam i bez fasolki, też dobry. Zrobiłam raz z podanego przepisu, ale też i z gotowej zielonej pasty curry ze słoiczka, a wtedy to już w ogóle wystarczy w zasadzie odkręcić słoiczek i prawie gotowe
Jak mamy taką gotową pastę w domu, to jest to pomysł na bardzo szybki obiad. Jak robimy sami, to trwa trochę dłużej, ale w zasadzie też szybko.

***przepis***
1-2 łyżki zielonej pasty curry
1 łyżka oleju
1 cebula
1 1/2 szklanki mleka kokosowego
1/2 szklanki wody
500 g piersi z kurczaka
100 g. zielonej fasolki szparagowej
1 łyżka sosu rybnego (to jest opcja, ja nie dodałam)
2 łyżki soku z limonki
1 łyżeczka skórki otartej z limonki
2 łyżeczki brązowego cukru
garść listków kolendry
***
Olej rozgrzewamy w woku (lub głębokiej patelni). Dodajemy posiekaną cebulę oraz pastę curry, i mieszając smażymy minutę. Wlewamy mleko kokosowe i wodę. Gdy płyn się zagotuje, wkładamy pokrojonego na małe kawałeczki kurczaka i fasolę. Podgrzewamy bez przykrycia 15-20 minut, aż kurczak zmięknie. Dodajemy sos rybny, skórkę z limonki, brązowy cukier i mieszamy. Podajemy np z ryżem, posypane kolendrą.
Albo otwieramy słoiczek gotowego zielonego curry i przygotowujemy według wskazówek na słoiczku
Tutaj jest kurczak z makaronem sojowym, ale to nie był najlepszy pomysł. Lepszy był podany na czerwonym ryżu.

Smacznego!
NIESAMOWITE CZEKOLADOWE MUFFINKI-BABECZKI BROWNIES
kwiecień 8, 2008
Te muffinki to mój absolutny sukces kulinarny, bo w zasadzie wszyscy (którzy lubią słodkie słodycze) są zachwyceni i niemiłosiernie mnie chwalą. Wydaje mi się to do tej pory nieco podejrzane, ale jednak muffinki znikają zaraz po pojawieniu się, i wszyscy są zadowoleni. Muffinki były hitem na świętach Wielanocnych, i od tej pory regularnie pojawiają się na stole Sowy. Sowa zjada je za jednym mlaśnięciem, więc zaczęłam trochę oszczędniej serwować ten wypiek. Muffinki są bardzo wdzięczne ze względu na czekoladowe serce, i tutaj jest również spore pole do popisu, bo można upychać co się chce. Ja próbowałam już z różnymi czekoladami, min. gorzką, mleczną, trójkącikiem Toblerone białym i mlecznym, z nadzieniem Irish Cream, konfiturą wiśniową i kawą. Ale i tak w zasadzie każde są dobre
Zapraszam zatem do spróbowania, bo wykonanie nie zajmie wam więcej jak 10 minut a efekty warto posmakować
Przepis na babeczki brownie pochodzi ze strony Rondelek.

***przepis***
na 12 muffinek
150 g. czekolady gorzkiej +6 kostek
80 g. masła
90 g. cukru
2 łyżki mąki
4 jajka
***
Piekarnik nagrzewamy do 240. Rozpuszczamy w kąpieli wodnej czekoladę razem z masłem. Ubijamy jajka i cukier, aż zrobią się białe. Dodajemy mąkę i rozpuszczoną czekoladę z masłem, mieszamy. Wypełniamy papilotki, albo wysmarowane masłem formy do muffinek. Wypełniamy każdą do połowy i na środku układamy cząstkę czekolady, i wypełniamy foremki do końca.
Pieczemy 10 minut w 240C


Tutaj muffinki nadziewane czekoladą Toblerone białą i mleczną.

Smacznego!
PSTRĄG PIECZONY W FOLII
kwiecień 2, 2008
Jestem wielką fanką ryb pieczonych w folii. Po pierwsze jest to sposób bardzo prosty, mało sie przy tym brudzi, ryba wygląda ładnie, jak prezent
A po drugie, nie ma możliwości, żeby taka ryba nie wyszła świetna. Ten przepis to jeden z klasyków tematu, pstrąg pieczony w folii proszę Państwa! Zatem do dzieła, bo dzieło powstanie szybko i będzie doskonałe!

***przepis***
Pstrąg
Pstrąga możemy upolować- to wersja idealna, bo zaspokoimy za jednym zamachem swój instynkt łowczy jak i głód.
Ale jakby nie było potoku z pstrągiem akurat, to proszę, możemy kupić już wypatroszonego, gotowego do użycia.
cytryna
sól
pieprz
płatki migdałowe (niekoniecznie)
łyżka masła lub oliwa z oliwek
***
Pstrąga pieczemy całego, tylko oczywiście bez wnętrzności i oczów, ale z głową i ogonem. Pstrąga takiego możemy doprawiać według upodobań, podawać z masłem lub oliwą, jak wolimy.
Rybę solimy , szczególnie w środku, dodajemy pieprzu i wkładamy 3 plasterki cytryny, trochę możemy też go pokropić sokiem z cytryny. Dokładamy wiórki masła do środka i na zewnątrz (zamiast masła możemy skropić oliwą z oliwek). Dodajemy świeże zioła, albo suche, albo nie dodajemy. Ostatnio położyłam obok gałązkę rozmarynu i posypałam płatkami migdałowymi.
Pieczemy w ok 200C przez 20 minut.

Sowa lubi ryby:

Smacznego!
ABSOLUTNIE FANTASTYCZNE NALEŚNIKI
kwiecień 1, 2008
Wypróbowałam już nieskończenie wiele przepisów na naleśniki, jak każdy zapewne. Ten przepis skusił mnie opisem autorki, że są to naleśniki absolutnie perfekcyjne, i rzeczywiście. To najlepsze naleśniki, jakie robiłam, są świetne, zawsze się udają. A przepis pochodzi z bardzo fajnego bloga Whiteplate.

***przepis***
Przepis ze strony Whiteplate:
ok. 10 sztuk o śr. 24 cm
lub 12-14 o średnicy 20 cm
300 ml mleka
125 g mąki
2 jajka
szczypta soli
30 g oleju lub topionego masła
olej do smażenia (najlepszy słonecznikowy)
***
Wszystkie składniki zmiksować mikserem lub ubić trzepaczką. Ciasto powinno być gładkie, bez grudek, o konsystencji śmietany. Jeśli ubijamy trzepaczką: najpierw należy ubić jajka z mlekiem, a dopiero później POWOLI wsypywać mąkę. dzięki temu unikniemy grudek.
Na patelni rozgrzać odrobinę oleju (używam kuchennego spryskiwacza do oliwy - moim zdaniem sprawdza się świetnie). To ma być odrobina oleju, ok 1 łyżeczki, dobrze rozprowadzonego na patelni.
Kiedy olej będzie bardzo gorący, wlewamy ok. 45 ml. ciasta - to taka ilość, która cienką warstwą pokryje patelnię, jakieś 3 duże łyżki. Smażyć na średnim ogniu ok. 1 minuty.
Przerzucić na drugą stronę i dosmażać kolejne 30 sekund.
Naleśniki układać na talerzu, jeden na drugim.
Do czasu podania można talerz owinąć aluminiową folią i wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180 st. C.
Naleśniki, które nam zostaną, należy przykryć folią spożywczą i schować do lodówki. Dzięki temu nie będą się zsychały i pozostaną dłużej świeże.
Od siebie dodam, że my z sową najbardziej lubimy naleśniki z serem na słodko. Czyli opakowanie 250 g. sera białego półtłustego miksuję na gładką masę z opakowaniem 200 g. smietany jogurtowej 10% i dodaję pół opakowania cukru waniliowego, ew. trochę zwykłego cukru, jak kto lubi.


Smacznego!
