Trochę śmieciowy obiad, ale błyskawicznie się go przyrządza.

Przypomniały nam się z sową przysmaki PRLu .

KNEDLIKI były niesamowitą atrakcją na zimowisku w Czechosłowacji.

Te są kupione, ale smakują jak zwykle, czyli albo się je lubi, albo nie :D

 

***sos pomidorowy***
wrzuciłam pomidory z puszki w kawałkach, dodałam kostkę rosołową, przyprawy (czosnek, bazylia, zioła prowansalskie i takie tam różne co mi pod rękę wpadło. sól i pieprz oczywiście, no i chili dla sowy)

Na koniec zagęściłam sos mąką ze śmietaną 12%

Kotlet z tej samej paczuszki od mamy co ostatnio. zostały jeszcze 3.

Leave a Reply